Koc piknikowy Spokey Picnic Pirate i Rainbow – Opinia i Test

Spokey Koc PiknikowyKoce piknikowe firmy Spokey – to wyposażenie, jakie może się przydać każdej osobie lubiącej rekreację w plenerze oraz turystykę. Produkty te zostały wykonane w taki sposób, aby zapewnić maksymalny komfort dla ich użytkownika a cała technologia jest o przemyślanych rozwiązaniach.

Testowaliśmy dwa koce piknikowe Spokey Pinic Pirate (z mapą piracką) oraz Rainbow (tęczowy wzór). Firma Spokey w swojej ofercie ma ponad 24 różne wzory graficzne koców piknikowych o różnych wymiarach – dlatego chyba każdy będzie w stanie obrać coś najbardziej odpowiedniego dla siebie pod tymi dwoma względami.

Koce te mogą być z powodzeniem wykorzystane zarówno na plażach, trawnikach lub innych typach terenów rekreacyjnych – wilgotne podłoże nie jest dla nich straszne, a to wszystko za sprawą specjalnego spodu jaki zabezpieczy materiał przed przemakaniem.

Koce piknikowe Spokey mogą mieć różne rozmiary – testowany Rainbow posiada 210x180 cm a Pirate 130x170 cm wielkości. Pozostałe typy mat mają także inne proporcje wymiarów.

Koce piknikowe są w rzeczywistości bardzo lekkie i nie stanowią problemu podczas transportu. Mogą być składane do małych rozmiarów torebkowych. Testowane produkty miały po 2 milimetry pianki PCV zmiękczającej od spodu – służy to zwiększeniu wygody z ich korzystania, poprzez nadanie miękkości nawet na twardszych podłożach.

Pianka jest powleczona silną folią aluminiową, co wpływa zarówno na odporność przed wilgocią od spodu maty piknikowej oraz izolacją termiczną – przed przykładowo chłodnym lub zbyt nagrzanym podłożem. Dodatkowo spodnią warstwę jest bardzo łatwo wyczyścić – wystarczy tylko jej przetarcie, gdyż nie osadza się na niej brud.

Wierzchnia warstwa koca piknikowego Spokey została wykonana z przyjemnego i miękkiego w dotyku materiału polarowego. Materiał ten nie przenosi udaru cieplnego od nagrzania ani zimna – kocem tym można się nawet owinąć, aby było cieplej wraz z osłonięciem od wiatru.

Koc piknikowy Spokey swobodnie można złożyć w małą kostkę, jaka jest mocowana na rzepa – całość będzie przedstawiała mały pakunek z regulowanym paskiem na ramię lub do noszenia w ręku. Wygląd jest bez wątpienia nowoczesny a całość zajmuje niewiele miejsca w transporcie jak i podczas noszenia.

Aby prawidłowo i łatwo złożyć koc samemu, trzeba go położyć na stronie przedniej na podłożu, gdyż mocowania na rzepa są na froncie, a więc nie może on być złożony do środka, wtedy może się trochę ubrudzić – można spróbować wykonać to w powietrzu ale będzie znacznie trudniej. Złożenie będzie bardzo łatwe gdy wykonają je dwie osoby.

Całość koca składa się z 3 wspomnianych wcześniej warstw, zapewnia mu to dużą wytrzymałość jak i sam komfort korzystania. Waga mat oscyluje w granicach około 1 kilograma. Wymiary złożonej maty w zależności od ich ułożenia są mimo wszystko nieduże co jest dużą zaletą – tak samo są one lekkie.

Testowane przez nas maty – koce piknikowe sprawdzają się praktycznie w każdym ternie w sposób bardzo dobry – mogą nawet posłużyć jako ochrona przed przelotnym deszczem po odwróceniu spodnią stroną. Są bardzo przyjemne w dotyku i wygodne oraz łatwe w transporcie oraz przechowywaniu.

Informacje o produkcie na stronie producenta: Spokey Picnic Pirate oraz Spokey Picnic Rainbow

W produkcie tym nie znaleźliśmy żadnych wad – być może poza tym, że warto aby można je było składać także po stronie foliowej by wilgotna strona spodnia (w razie czego), nie stykała się po składaniu z polarem. Ale jest to bardzo mały detal.

Koce piknikowe Spokey – to bez wątpienia bardzo dobre produkty, które są warte polecenia z racji na ich szerokie możliwości wykorzystania oraz ogólnie bardzo dobrą budowę i jakość materiałów. Zapraszamy do kolejnych testów i opinii w serwisie.


9 Komentarzy

  1. Echa

    Kupiłem sobie koc piknikowy jakiś czas temu w pepco i już po kilku wypadach zaczął się przecierać i rozłazić. Tylko że ten mój był firmy no name i kosztował 14 zł. Także teraz muszę kupić coś mocniejszego – dzieci obecny rozniosły po przez dreptanie na plaży.

  2. Martyna

    Sam mam od tego roku koc bardzo podobny do tego dużego i jestem z niego bardzo zadowolona. Na trawie jest bardzo wygodnie i szybko się go składa oraz czyści. Także mam tą folię pod spodem. Bardzo dobre rozwiązania. Mój nie ma tylko polaru od góry ale gładki materiał a szkoda.

  3. Wadam83

    W końcu coś co zahacza o turystykę i rekreacje, od dawna czekam na te wpisy z wypraw w teren. Mam nadzieję że dwa strzały nie były jednorazowe ale będzie konusowana formuła turystyczna. A koce piknikowe jak najbardziej sprawdzają się na wypadach pod namioty – ja je ścielę na dnie namiotu aby dodatkowo izolować od podłoża. Jest to stary sprawdzony sposób.

    • Open YouWeb

      Cały czas mamy zamiar rozwijać, brak tylko czasu z racji na wiele innych zadań. Ale na pewno gdy przystopuje się jedno ruszy szerzej drugie.

  4. Joanan Krupa

    A czy są one odporne na zabrudzenia od górnej strony? Moje dzieci bardzo kreatywnie potrafią wszystko usmarować i nie zawsze wszystko da się doczyścić. Czy nie będzie problemu z czymś takim?

    • Open YouWeb

      Witam, łatwo jest je czyścić bo nie mają dużej penetracji brudu w materiał. Także można wybrać bardziej ciemny czy wzorzysty, aby pobrudzenia gdy się pojawią mimo wszystko nie rzucały się w oczy. To jednak nie są tkaniny jakie należą do łatwy w brudzeniu oraz trudnych w czyszczeniu. Mokra ściereczka z reguły wystarcza lub z dodatkiem płynu do mycia.

  5. Swardo

    Przecież takie koce są super, od deszczu od wiatru, od wilgoci, jak pisze kolega pod namioty, na piknik na plażę, można się owinąć, do auta na wyściółkę to już nie to co dawniej gdzie brało się koce jakie zaraz się brudziły i stawały się mokre długo schnące. Samemu mam trzy różne w domu w zależności od okazji i przeznaczenia.

  6. Dorota

    Muszę faktycznie kupić coś takiego dal siebie, tym bardziej że niebawem jedziemy na urlop nad jeziora. Dziękuję za wskazówkę i pokazania mi ich możliwości.

  7. Grzesiek

    No i mnie zachęciliście do czegoś takiego. Nie wiem jak to jest, że zdaję sobie dopiero teraz sprawę – jak ja mogłem żyć bez tego do tej pory. To nabiera sensu na wyprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.