Jak uratować zalany i mokry telefon

Mokry telefon ratunekCzasami może się tak zdarzyć że telefon przypadkowo wpadnie do jakiejś wody czy zostanie zalany, nawet w ubraniach podczas dużego deszczu. Aby uratować to urządzenie trzeba szybko postępować według prostych wskazówek – inaczej może on przestać działać całkowicie lub w dużej mierze.

Aby uratować zalany telefon na początku należy odłączyć jego źródło zasilania czyli wyjąć baterię. Także powinno się wyjąć kartę sim oraz karty pamięci. Wszystko co się tylko da należy bardzo dokładnie wytrzeć, aby nie miało już na sobie wilgoci. Zaleca się także lekkie potrząsanie zalanym telefonem aby jak najwięcej wody wydostało się na zewnątrz gdzie znacznie łatwiej można to wytrzeć lub samo wyparuje pod wpływem ciepła.

Jeśli telefon należy do tych droższych to także warto pomyśleć o zaniesieniu go do serwisu gdzie rozbiorą go znacznie lepiej na części do wysuszenia. Serwisy są już w tym doświadczone bo jak twierdzą najwięcej telefonów ląduje niestety w toaletach – wypadają przypadkowo użytkownikom gdy się nimi bawią w WC.

Jeśli nie chcemy oddać telefonu do serwisu to należy pozwolić mu wyschnąć samodzielnie – najlepiej w ciepłym ale nie gorącym a suchym miejscu. W czasie samoczynnego wysychania nie powinno się go włączać gdyż bardzo łatwo wtedy go uszkodzić. Schnięcie może trwać nawet do 3 dni jeśli telefon jest mocno zabudowany – więc trzeba się szykować na taki długi czas bez teflonu.

Można także zalany telefon przetrzeć spirytusem jaki działa przeciw korozji i nie wystąpią problemy z układami scalonymi. Także sam spirytus szybko odparuje z urządzenia, więc nie będzie stanowił problemu. Po wyschnięciu i podczas pierwszego udanego włączenia warto zgrać kopie bezpieczeństwa ważnych plików aby nie utracić ich w przyszłości.

Jeśli nie widać problemów w telefonie i z działaniem jego funkcji oraz podzespołów udało się go w pełni uratować samodzielnie. Jeśli ktoś może coś jeszcze doradzić to warto o tym napisać w komentarzu. Zapraszamy do kolejnych tematów.

5 komentarzy

  1. Pamiętam jak mi kiedyś zmókł telefon przez kurtkę. Akurat szedłem w wielkim deszczu z cienką kurtką i nie było gdzie się schować. Jak wyjąłem go z kieszeni to wyciekała z niego woda. Natychmiast jak zaczęło padać go wyłączyłem a potem suszyłem z 3 dni – po tym czasie ponownie go uruchomiłem i działał ale bateria trzymała już zawsze znacznie krócej. Coś tam się mimo wszystko uszkodziło w środku.

    Qamrat
  2. Mi wpadł już telefon do sedesu i niestety było po nim. Mój błąd to to, że od razu spróbowałem go włączyć czy działa. Teraz już wiem że trzeba z tym dać czas na wyschnięcie. A swoją drogą najlepsza jest prewencja czyli zapobieganie takim wypadkom aby nam nie wypadł przez przypadek. Kolega zalał sobie smartfona wodą na stole i też padło mu – więc trzeba uważać.

    Jantar
  3. Wziąłem swój telefon na ryby i złapał mnie tam silny deszcz. Telefon cały przemókł ale na szczęście jak zaczęło kropić go wyłączyłem. Po powrocie do domu zacząłem go suszyć przez 4 dni i po włączeniu po za tym że bateria słabo trzymała działał w pełni sprawnie. A więc dobra rada jak ma być mokry to trzeba go mieć wyłączonego aby nie było zwarć i spięć. Jak wyschnie powinno być wszystko z nim dobrze.

    Voltomierz
  4. Dlatego jestem zwolennikiem sprzętu jaki można rozebrać a nie gdzie producent robi wszystko tak aby nie było dostępu. Te telefony jakie mają wszystko zabudowane są bezsensowne nie da się ich samemu naprawić – te jakie można dobrze rozebrać zawsze da się przeczyścić byle obudowa była spójna. Dlatego jestem przeciwnikiem wszystkich smartfonów z jakich nie da się wyjąć baterii – to produkt dla jeleni.

    Ścisły Joe
  5. Mi raz wpadł telefon do wody i niestety, już nic nie dało się zrobić. Uszkodziły mu się płytki w środku. Suszenie też nie pomogło bo jak wpadł to akurat był włączony i dostał tam zwarcia. Natomiast inny sprzęt jakość po zmoknięciu dałem rade uratować na przykład gdy mocno przemókł w deszczu. Wiec jak najbardziej warto próbować ocalić swoją elektronikę jak jest jeszcze dla niej nadzieja.

    Lisliwy

Możliwość komentowania jest wyłączona.